"Jestem PIU di ME.
Jestem kształtem, kolorem, rozwijam zmysły...
jestem jak najbliżej natury.
Działam na wyobraźnię, swoją i niejednej małej osoby,
która będzie nosić się ze mną.
Ubieram dzieci dla dzieci
i dla rozkochanych w nich rodziców"
Dziś krótko, acz treściwie:) PIU di ME to nowa polska marka szyjąca ubranka dla dzieci. Ukradkiem przyglądałam się jej od samego początku, ale przy całym zamieszaniu, które burzy ostatnio naszą dotychczas dość spokojną codzienność, trudno było mi znaleźć wolną chwilę, by przemyśleć sprawę i kilkoma kliknięciami w klawiaturę nakręcić tę dobrze znaną mi machinę: zamówienie-płatność-dostawa-radość;))). Zresztą jestem raczej typem "pomacaj i kup". Lubię dotknąć ubranko, zanim podejmę ostateczną decyzję o tym, czy znajdzie się dla niego miejsce w Gałązeczkowej szafie. Udało mi się to pod koniec września podczas Fashion Democracy w Blue City.
Miękki i przyjemny w dotyku materiał, nasze ulubione stonowane barwy, ciekawy design i dokładne wykończenia oraz cudne drewniane guziki to kwintesencja stylu PIU di ME. Można by powiedzieć, że to kolejna marka szyjąca ubranka z popularnej "dresówki". Ale PIU di ME ma swój wyjątkowy charakter, niepowtarzalny krój, który sprawia, że z pozoru zwyczajne ubranko staje się symbolem dziecięcej beztroski - jest wygodnie, ciepło, trochę pod prąd i trochę magicznie .... asymetryczne linie, wielkie wywijane kaptury, kolorowe wstawki są jak z bajki..... takiej, która zawsze dobrze się kończy:)
Jest jeszcze jeden powód, dla którego zdecydowałam się pokazać Wam tę markę. Już wkrótce bowiem będziecie mogli znaleźć ją w naszym showroomie. Gałązki ze swoją młodzieńczą dumą poszerzają asortyment! Dodatkowo, będziemy na razie jedynym sklepem stacjonarnym w Warszawie, w których PIU di ME będzie dostępne. Czyż to nie kolejny powód, żeby do nas zajrzeć...?;)))
Dlatego też już teraz zachęcamy do obejrzenia kilku zdjęć z jednego z naszych pierwszych jesiennych spacerów w nowym miejscu z PIU di ME w roli (prawie) głównej:))
Uwielbiamy bluzę Secret Monk, która odpowiednio zapięta służy doskonale jako szal, otula dokładnie szyję i uszy (!). Kaptur jest jednak na tyle szeroki, że świetnie posłuży jako mała podusia, gdy nagle zaskoczy nas drzemka:)
Jesienne co-my-tu-mamy:
bluza - Secret Monk by PIU di ME
czapka - Beanie z guzikami by PIU di ME
spodnie i buty - ZARA
Zachęcam do zapoznania się z całą ofertą PIU di ME - TU
Fan page PIU di ME - TU
"Jest bosko!! Żyć, nie umierać:))))"
















































