Zima nieodzownie kojarzy mi się z bielą ..... bielą śniegu, jasnym światłem, które z oślepiającą mocą od tego śniegu się odbija. Jesienna szaruga ustępuje miejsca tej jasności, która gasi wszystkie kolory, tworząc tym samym pastelowy klimat zimy. I choć zazwyczaj w grudniowe dni na ulicach tego śniegu próżno szukać, to ten zimowy klimat z łatwością można wokół siebie odtworzyć. Ja zawsze stawiam na pastelowe barwy, futerka, dzianiny i światełka.... to taki mocno uproszczony przepis, ale zawsze działa:)
Gałązkowy przepis na zimę:
czapka - Piu di ME / szal - Tatuum (własność Mamy) / bluza - BibiDreams / futerko - GAP / spodnie - KappAhl Newbie / buty - NEXT / choinka - Tchibo