W naszym domu pojawił sie ostatnio nowy domek. Pomógł mi trochę w moich niekończących się zmaganiach z urządzaniem pokoiku Gałązeczki (to temat rzeka... pewnie na oddzielny post, ale po krótce powiem tylko, że ciągle nie mogę zdecydować się na temat przewodni wystroju, a od pomysłów głowa mi już pęka; jak tak dalej pójdzie będę urządzała zaraz pokój przedszkolaka...;)
Gałązeczka od razu zabrała się za jego urządzanie. Na razie mieszkają w nim zwierzątka, ale ponieważ Franek zmienia zdanie szybciej niż jest to w stanie wypowiedzieć (kolejna cecha odziedziczona po mamusi...;))), to wyprowadzkom nie ma końca, a stałych lokatorów na horyzoncie nie widać.... Ale jeśli największą frajdą ma być samo meblowanie, to niech tak będzie. Mama zamierza dorzucić swoje trzy grosze w postaci tapet (soon I hope;), a o mieszkańców niech dba sam "landlord";))
Domek kupiony w Netto, dzięki uprzejmości najlepszej Mamy Julowej (TUUUUUUU)
Na zdjęciach nie brakuje także innych zwierząt. Całe stado żyraf zasiedliło koszulkę Franka. To letnia kolekcja Mini Rodini. T-shirt lub inne żyrafowe modele do kupienia oczywiście TU:)))
t-shirt - Mini Rodini
kamizelka - nosweet
spodnie - RE Kids
walizeczka - Kids Town
pluszowe zwierzaki i pacynki na palce - IKEA























































