Nie, nie o książkach dziś będzie! Ale poniekąd od książek się zaczęło..... Pomysł na dzisiejszy wpis wpadł mi do głowy, kiedy któregoś ranka napawałam się urokiem nowej biblioteczki Franka. Patrzę..... a tu proszę .... "Psotny Franek" i "Święty Franciszek" tuż koło siebie! Myślę.... przypadek, bo w końcu nigdy specjalnie nie zwracam uwagi na ustawienie książek. Jak zawsze sprzątam szybko, w przelocie i pośpiechu, byle tylko nadążyć za moim małym tornadem;) Ale po chwili zastanowienia, doszłam do wniosku, że to całkiem prawdziwy przypadek....
Kocham swojego Synka!! Uwielbiam każdy gram jego małego ciałka, ubóstwiam każdy uśmiech, każdą minkę. Zachwycam się jego rozwijającą się wyobraźnią, umiejętnościami, które z takim trudem zdobywa każdego dnia. Rozkoszuję dotykiem małych stópek, które w nocy lądują gdzieś w okolicach mojej ... twarzy;) Lubię patrzeć, jak w jego małej główce kotłują się myśli, jak się rozwija, poznaje świat... Chcę mu w tym towarzyszyć, pomagać, zachęcać, pokazywać.... no po prostu chcę być tuż koło niego!
Nie jestem jedyną mamą, która tak właśnie myśli o swoim dziecku. Ale, z pewnością nie jestem też jedyną mamą, która czasami chętnie wybiegłaby z domu, trzasnęła drzwiami i nie wracała chociaż do momentu, aż tętno wróci do normalnego poziomu;)
Hug me or drug me! Są takie chwile, w których Franek, jak prawdziwy aniołeczek, bawi się sam zabawkami, ładnie wsunie całą porcję zupy, drugim nie pogardzi, zęby grzecznie umyje, a wieczorem zaśnie zanim zasnę ja! Wtedy mam ochotę go wyściskać, wycałować i sama nie wiem, co jeszcze! Ale są takie chwile, że bawić to on się chce tylko mikserem i WSZYSTKIMI kuchennymi sprzętami NARAZ, których szukam potem w całym domu przez godzinę, że zupa ląduje na ścianie, a drugie w koszu, że zamiast zębów szczoteczką przeszoruje całą umywalkę, ale do buzi nie włoży za nic, a wieczorami kokosi się i zasnąć nie może, choć wzrok mój już mocno błagalny.....w takich chwilach przydałaby się jakaś mocno piguła, co by z nóg mnie zwaliła i dała przespać te małe kryzysiki!
Choć pewnie bez tych wszystkich trudności i ciężkich chwil nie doceniałabym takich poranków, jak ten na zdjęciach. I choć zabawa zaczęła się w kuchni od miksera, to skończyła na budowaniu wieży z klocków... spokojnie, bez krzyków, w skupieniu....
Teraz trochę o ubrankach i zabawkach ze zdjęć....
Podczas każdej zabawy, czy mikserem, odkurzaczem, czy klockami, stawiam na wygodę, szczególnie jeśli chodzi o dolne części garderoby. Kucanie, siadanie, wstawanie w jeansach to zmora małych urwisów. Podobnie moje ulubione spodnie typu chinos zostawiam raczej na większe okazje, ważniejsze wyjścia, bo również krępują ruchy dziecka. Na co dzień Franek nosi spodenki z dżerseju lub dzianiny bawełnianej (nasze propozycje pojawią się w kolejnych postach) lub legginsy. Dzisiaj na zdjęciach spodenki z popularnej dresówki w moim ulubionych ostatnio kolorze burzowych chmur. Materiał, z którego uszyte są spodenki jest wyjątkowo miękki od wewnątrz i bardzo przyjemny w dotyku. BONNET to model z obniżonym krokiem, z asymetrycznie naszytymi guziczkami....Mummy loves! Spodenki TU.
Piramida marki Janod. Pokazywałam ją już tutaj. Gałązeczka dostała ją na urodziny i choć minęło już prawie 6 miesięcy, to nadal bawi się nią z takim samym zainteresowaniem. A ponieważ 6 miesięcy to czas, w którym udało nam się wytrenować wiele nowych umiejętności, to zabawa staje się coraz ciekawsza. Teraz nie tylko wieżę można burzyć, ale i budować! Franek zaczyna świetnie radzić sobie z dobrem klocków w taki sposób, by cała piramida się nie zawaliła. I jeszcze słodko dodaje "to ... i to, i to", układając jedne klocki na drugich! <3
Na zdjęciach także pierwsze zajawki nowego pokoiku. Na razie w stanie mocno surowym, bo Mama Gałązka wciąż głowi się nad wyborem dekoracji, ale mam nadzieję, że jeszcze przed Świętami będziemy mogli pokazać Wam gotowy efekt. Stay tuned:)
spodenki Bonnet - Minimu chic for kids / sweterek - NEXT / t-shirt - ZARA / skarpetki - KappAhl
piramida - do kupienia np. tu


















czyli mix z Frania :D mix idealny! zresztą jak dla mnie to aniołek słodki :* burzowe chmury czad!!
OdpowiedzUsuńprzepięknie ;) co do opisu to jakbym czytała o Oliwierze ;) ogien i woda w jednym ;) ale faktycznie również uwielbiam te wszystkie cudowne momenty,kiedy tuli się, daje buzi,słucha z uwagą ,na raz mowi mama i wysyła cmoka, kiedy sam się bawi i ładnie je..i tez bywają niestety te gorsze momenty kiedy mamy ochotę udusić ;P ale naprawdę ciesze się, że nie muszę pracować 5 czy 6 dni w tygodniu i zostawiać mojego synka pod czyjąś opieką i nie uczestniczyć w tak ważnym dla Niego okresie... Ubranka świetne,sweterek i spodenki również mamy i polecamy oczywiście ;) Już na zajawce zauważyłam, że Franio ma nowy ,wielki pokój, zazdrościmy ;)) piramidkę właśnie kupujemy..tylko jeszcze nie wybrałam firmy,tyle tego na rynku ;) pozdrawiamy;)
OdpowiedzUsuńOj, to chyba każde dziecko takie :) Czasem aniołek do zacałowania, a za chwilę niech znika z oczu, bo nerwy puszczą...
OdpowiedzUsuńŚwietna ta piramida! Nie widziałam takiej jeszcze...
Jakie zaangażowanie w oczach ;)
OdpowiedzUsuńA na podłodze dywan czy wykładzina jak można spytać?
Eli Tara - na podłodze resztka wykładziny z salonu, ale chyba przytnę jak dywan i zostanie, bo Franek uwielbia się na niej tarzać:)) wykładzina zwykła kremowa kupowana w OBI;)
OdpowiedzUsuńa cena spodenek? jest rozmiar 98?
OdpowiedzUsuńSpodenki niestety tylko do rozmiaru 86/92:(
OdpowiedzUsuńchcialabym zamowic takie spodenki 92 dla chlopca czy sa jakies kolory i gdzie pisac.? :)
OdpowiedzUsuńEwelina Dąbek - niestety największy dostępny rozmiar to 12 m-cy:((( większych już nie będzie:(
OdpowiedzUsuń