Po małym chorobowym zamieszaniu wracam do Was z troszkę już spóźnioną dawką inspiracji świątecznych.
Święta już tuż tuż. Chciałam bardzo, żeby w tym roku Franek aktywnie uczestniczył w naszych przygotowaniach, tradycjach i zwyczajach. Jest już na tyle duży i rozumny, że może stać się nie tylko obserwatorem, ale i uczestnikiem świątecznej gorączki w jej najprostszych postaciach.
Odliczanie i czekanie zdecydowanie ułatwia kalendarz adwentowy. U nas zagościł po raz pierwszy, ale czuję, że stanie się to naszą nową tradycją. I nie mam na myśli kupnych kalendarzy, ale te własnoręcznie przygotowane. Różnorakich inspiracji znajdziecie w internecie mnóstwo. Ja trochę z braku czasu i powalającej gorączki zdecydowałam się na coś bardzo prostego.
Z szarego papieru do pakowania prezentów skleiłam na prędce małe koperty. Chciałam, żeby miały różne wielkości i kształty, przez co na sznurze wyglądają ciekawie. Przykleiłam na szybko wycięte liczby. Koperty przymocowałam do sznurka za pomocą drewnianych spinaczy do prania. Same spinacze udekorowałam taśmą washi, dzięki czemu nabrały bardziej świątecznego klimatu. Do tego sznurek, który zawisł na tle zasłony i kalendarz gotowy:)
Za końcu notki zapraszam jeszcze do obejrzenia kilku kalendarzy, których zdjęcia znalazłam na internecie, a który zainspirowały mnie do mojego pomysłu.
Pięknie szczególnie TU! Martę znam od x lat i wierzcie mi, ale wszystko, co wychodzi spod jej ręki to prawdziwe cudo:)
a pozostałe zdjęcia: pinterest.com


































Może to głupie pytanie: ale co to jest kalendarz adwentowy? To jakieś odliczanie do świąt? :-)
OdpowiedzUsuńDzięki Ola za miłe słowa! Ja jestem pod wrażeniem Twojego kalendarza, jest przepiękny! No i porcja pomysłów na następne lata jest inspirująca! Mam nadzieję, że już czujecie się dobrze, my też przechorowałyśmy niestety ostatni tydzień :(. Ściskamy Was ciepło!
OdpowiedzUsuńAnonimowy .... kalendarz adwentowy to taki specjalny kalendarz odliczający dni od pierwszego grudnia do Wigilii Bożego Narodzenia... więc ogólnie mówiąc - tak, to kalendarz odliczający dni do świąt.
OdpowiedzUsuńMarta - nie dziękuj. Przecież wiesz, że ja się zachwycam Waszymi pomysłami. Jesteście dla mnie dużą inspiracją:)
OdpowiedzUsuńCzęsto szukam inspiracji na w Świecie małej Gałązki i nigdy się nie zawodzę!:-) Tym razem szukam pomysłu na dekoracje świąteczne malucha i znów się nie zwiodłam:-) Skąd ta cudna choinka w rękach Gałązeczki!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i podziwiam od zawsze.
Anonimowy - bardzo dziękuję:) Wszystkie świąteczne dekoracje będę jeszcze pokazywała. Większość zrobiona własnoręcznie. Blaszana zielona choinka to stare pudełko po ciasteczkach.
OdpowiedzUsuńPiękny Twój kalendarz a na żywo jeszcze ładniejszy;-) U mnie też jest i nie wyobrażam sobie bez niego oczekiwania na święta. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńAsiu - dziękuję:) Ja w ogóle nie wyobrażam sobie świąt bez dekoracji.... w tym roku trochę jestem do tyłu, ale obiecuję sobie, że nadgonie w przyszly weekend:)
OdpowiedzUsuńbardzo mi sie podobaja inspiracje i Twoj kalendarz. ja dopiero za rok przygotuje. J by go w tym zdemolowal :/
OdpowiedzUsuńZ tego samego powodu nasz wisi wysoko, żeby Franek nie pochłonął wszystkich smakołyków jednego dnia:) Codziennie rano po śniadaniu mamy już mały rytuał - F staje pod kalendarzem, a ja zabieram jeden spinacz, koperta spada, oczy się świecą, a potem buzia pełna:)
Usuń