Tym postem nie odkryję Ameryki, na Nobla nie zasłużę i rewolucji nie dokonam. Wyjdzie na jaw tylko stara prawda, że jak większość matek szaleje na punkcie swoich dzieci. A teraz, gdy mam ich dwoje i patrzę jak zaczyna się tworzyć między nimi więź, to jedyne, co mam ochotę zrobić, to złapać szybko za aparat, żeby im to kiedyś wszystko pokazać. Jak się razem bawili, przytulali, całowali, okładali poduszkami, wyrywali sobie zabawki i wspólnie knuli spiski przeciwko rodzicom. Czasem łapię się na tym, że zazdroszczę im tej relacji. Chciałabym być częścią tych małych intryg, podsłuchiwać te ich dziecięce szepty i tajemnice. Potem pukam się w głowę, bo przecież nie wiem, czy jest coś lepszego od bycia ich mamą. Także teges .... średni ze mnie Kolumb, za miernie na Nobla i zbyt słodko jak na rewolucję. Pozostaje mi tylko liczyć, że może te zdjęcia chociaż uśmiech na twarzy wywołają u niektórych z Was!
With this post I will not reinvent the wheel. Nor will anyone award me the Nobel prize. No plans of a revolution either. The only thing that will come out of it is the old truth that as most mothers I am totally crazy about my kids. And now that there is two of them and that I start to notice the relationship slowly growing between them, the only thing that pops into my mind is to get a camera and take as many photographs of them as possible, so that one day I could show it all to them..... how they played together, how they hugged, kissed, had pillow fights, snatched the toys from each other and conspired against the parents. I sometimes catch myself thinking that in a way I envy them this relationship. I would love to be part of their small intrigues, eavesdrop their whispers and secrets. And then I realize that after all there is nothing more rewarding than being their mom! Soooo..... too poorly for the Nobel and too sweet for a revolution. Maybe at least some of you smile when looking at these pictures!
Franek:
koszulka i legginsy - Nosweet
Liwka:
koszulka - Organic ZOO, spodenki - GAP
koc i poduszka w gwiazdki - IB Laursen
mata w piórka - Szafa Tosi
biały kosz wiklinowy - ZARA Home










Cudowni są :)
OdpowiedzUsuńDziękuję:)))
Usuńtu autkiem po główce, tam po dupce :) no super zabawa z tą Liwką :)
OdpowiedzUsuńA co takie oczko łzawiące?
To oczko to niestety zatkany kanalik łzowy, ale już wymasowaliśmy i pękło:))
OdpowiedzUsuń