Mam dla Was (i dla siebie również) małe wyzwanie. Od jakiegoś czasu śledzę blog prowadzony przez Rebeccę. Inspirują mnie jej zdjęcia, pomysły na DIY. Podziwiam niestrudzone wysiłki włożone w organizację albumów. Sama mam dysk zapchany zdjęciami, z którymi od ponad roku nie zrobiłam nic. Ich liczba rośnie, a mnie coraz bardziej przeraża koszt ich wywołania. Tracę też głowę, zastanawiając się, czy ułożyć je chronologicznie, czy może tematycznie.... i tak rozterkom nie ma końca, a ciche "pstryk" słychać u nas w domu codziennie.
Są jednak takie kadry, których nieuchwycenie byłoby prawie grzechem. Czas w końcu mija szybko i oprócz ulotnych wspomnień, zdjęcia to właśnie to, co nam zostanie. Rebecca ułożyła jesienną listę zdjęć, które warto zrobić, by stworzyć cudowny rodzinny album. Lista wisi u mnie nad biurkiem i codziennie na nią zerkam, przypominając sobie o ujęciach, których jeszcze nie mam. Myślę, że gdy świat pokryje biała pieżynka, ja będę miała (dzięki checkliście) komplet wspaniałych zdjęć. Was też zachęcam do udziału w tej zabawie!
Lista jest wprawdzie tylko po angielsku, ale to chyba "drugi" język naszej blogosfery, więc problemów z tym nie powinno być wiele. Jeszcze jedna mała uwaga: Rebecca pochodzi z Kanady, dlatego na jej liście znalazło się wiele nawiązań do kanadyjskich tradycji i świąt jak np. Thanksgiving. Na pewno nie wszystkie z nich uda sie przenieść na nasz polski grunt, ale warto spróbować poszukać analogicznych okazji lub zrobić zdjęcia w podobnym klimacie.
Jeśli podoba się Wam pomysł Rebecci, to zachęcam do udziału w zabawie. Uzbrojcie się w aparaty, cykajcie, a potem przesyłajcie Wasze zdjęcia na galazki.blog@gmail.com. Opublikuję je na blogu razem z moimi zdjęciami. Zimą miło będzie powspominać jesień, szczególnie tak piękną i ciepłą jak ta obecna!
A u góry moja pierwsza propozycja: "holding a brightly colored leaf" !


















































