28 października 2013

Foggy


Słoneczny poranek i zalegająca w parku poranna mgła to jedno z moich ulubionych jesiennych połączeń. W Polsce zdarza się jednak rzadko, bo jesienią ranki bywają raczej szarobure i mokre. Dlatego kiedy zaledwie kilka dni temu z nocnego snu wyrwały mnie promienie słońca, sączące się przez lekko podartą roletę i z trudem przedzierające się przez wszechogarniające "mleko", zgarnęłam Gałązeczkę pod pachę i pognałam co sił w nogach do naszego parku. O tej porze alejki są jeszcze całkiem puste. Tylko tu i ówdzie przemykają przechodnie, którzy sprawiają wrażenie, jakby w tej mlecznej głuszy zgubili drogę do domu. Uwielbiam takie liryczne chwile. A jak dodamy do tego kilka głębokich wdechów wilgotnym i chłodnym porannym powietrzem, to mamy przepis na idealny poranek!

Na takie mgliste poranki mamy dla Was całkiem mglistą stylówkę:) Wszystko już wcześniej pojawiło się na naszej Ciuchosferze, ale nowe połączenie tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że rozmyte szarości i delikatne beże to mój świat!

Mgliste co-my-tu-mamy:
Czapa - no name (allegro)
szal - TATUM (własnośc Mamy)
kurtka - NEXT
spodnie - Minimu chic for kids (tu)
buty - ZARA























6 komentarzy:

  1. uwielbiam szarości!!!! młody wygląda świetnie!!! :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Anna - dzięki:) a do mglistej scenerii nic tak idealnie nie pasuje jak właśnie szary:) Wtapiamy się w tło:)

    OdpowiedzUsuń
  3. niesamowite zdjęcia! takie nienachalne, trochę senne, świetne. szczególnie czarno-białe. Cudnie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pani Ka - właśnie ta senność we mgle podoba mi sie najbardziej. A czarno-białe zdjęcie kojarzy mi się z ilustracją ze starej powieści sensacynej;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ahhhh kolejne zachwyty. Zdjecia nastrają, synuś zachwyca a całość to inspiracja. Dziękuję

    OdpowiedzUsuń