4 grudnia 2013

November

 
(zdj. pinterest.com)

Siedzę wpatrzona w ekran komputera i zastanawiam się, co Wam napisać. Słowa przychodzą dziś  wyjątkowo trudno. Wzrok mój nieustępliwie podąża w stronę okna, za którym jak piórka unoszą się w powietrzu pierwsze tej jesieni płatki śniegu. Lubię tę jasną łunę, która jak intruz wkrada się przez okna do ciemnego i sennego wnętrza. I choć pewnie rano po śniegu zostanie już tylko wspomnienie, to cieszy mnie ten spokojny, nastrojowy wieczór. Z radia sączą się pierwsze dźwięki kolęd i świątecznych piosenek. Część prezentów czeka od kilku dni na dnie szafy, a nasza zimowo-świąteczna dekoracja także nabiera już kształtów. Nie mam, co do tego wątpliwości .... grudzień czuć już w każdym zakątku naszego domu. 

Listopad nie daje mi jednak o sobie zapomnieć! Przewertowałam dziś nasze zdjęcia, wybrałam te wyjątkowe i w ten sposób powstała kolejna comiesięczna notka wspominkowa. Zatem zapraszam Was na przedświąteczny przedsmak, a ja wracam do tych płatków co za oknem....



kredowa tabliczka w kształcie serca - TU







przebijanka - IKEA

spodnie alladynki - Organic ZOO





longsleeve w chmury - nosweet







tekturowa gwiazda - IKEA

washi tape - TU









3 grudnia 2013

Countdown


Po małym chorobowym zamieszaniu wracam do Was z troszkę już spóźnioną dawką inspiracji świątecznych. 

Święta już tuż tuż. Chciałam bardzo, żeby w tym roku Franek aktywnie uczestniczył w naszych przygotowaniach, tradycjach i zwyczajach. Jest już na tyle duży i rozumny,  że może stać się nie tylko obserwatorem, ale i uczestnikiem świątecznej gorączki w jej najprostszych postaciach.

Odliczanie i czekanie zdecydowanie ułatwia kalendarz adwentowy. U nas zagościł po raz pierwszy, ale czuję, że stanie się to naszą nową tradycją. I nie mam na myśli kupnych kalendarzy, ale te własnoręcznie przygotowane. Różnorakich inspiracji znajdziecie w internecie mnóstwo. Ja trochę z braku czasu i powalającej gorączki zdecydowałam się na coś bardzo prostego. 

Z szarego papieru do pakowania prezentów skleiłam na prędce małe koperty. Chciałam, żeby miały różne wielkości i kształty, przez co na sznurze wyglądają ciekawie. Przykleiłam na szybko wycięte liczby. Koperty przymocowałam do sznurka za pomocą drewnianych spinaczy do prania. Same spinacze udekorowałam taśmą washi, dzięki czemu nabrały bardziej świątecznego klimatu. Do tego sznurek, który zawisł na tle zasłony i kalendarz gotowy:)















Za końcu notki zapraszam jeszcze do obejrzenia kilku kalendarzy, których zdjęcia znalazłam na internecie, a który zainspirowały mnie do mojego pomysłu. 

Pięknie szczególnie TU! Martę znam od x lat i wierzcie mi, ale wszystko, co wychodzi spod jej ręki to prawdziwe cudo:)


a pozostałe zdjęcia: pinterest.com