Zostałam ostatnio zaproszona przez portal Ładnebebe do współtworzenia cyklu artykułów poświęconych wyprawce dla noworodka. Jako że już za 2,5 miesiąca na świecie pojawi się moja córeczka, mam aktualnie w tym temacie ciut więcej do powiedzenia:) Poniżej zamieszczam Wam rozszerzoną wersję wywiadu i oczywiście całą porcję zdjęć. Powoli gromadzę już skarby dla mojej małej Gałązeczki!
Kto i kiedy przyjdzie na świat?
W połowie stycznia na świecie
pojawi się moja córeczka Liwia. Mój dwuletni synek Franek zostanie w końcu
starszym bratem, a ja po raz pierwszy będę mogła zmierzyć się z nowym
wyzwaniem, jakim jest bycie mamą dziewczynki.
Jaka jest wyprawka Twojej córeczki?
Choć wyprawka Liwki nie jest
jeszcze w pełni gotowa, już teraz wiem, że będzie raczej rozsądna i praktyczna.
Dzięki moim pierwszym doświadczeniom z kompletowaniem wyprawki dla Franka,
wiem, co było mi niezbędne, a które z zakupów okazały się zupełnie
niepotrzebne. Dwa lata temu już na cztery miesiące przez narodzinami synka w
jego pokoiku piętrzyły się stosy malutkich jeansów czy słodkich bucików. Teraz,
choć pozwoliłam sobie na kilka szalonych zakupów, w wyprawce stawiam przede
wszystkim na wygodę maluszka i mamy. Wszystkie rzeczy, które czekają na Liwkę
sprawdziły się przy Franku. Nie zdecydowałam się też na zakup rzeczy na tzw.
„wszelki wypadek”. Franka karmiłam wyłącznie piersią przez 11 miesięcy, więc w
wyprawce Liwki nie przewiduję na razie akcesoriów typu podgrzewacze, suszarki
do smoczków, sterylizatory czy stosy butelek. Jeśli okażą się potrzebne,
dokupię je na bieżąco.
Po raz pierwszy przyszło mi też
zmierzyć się z odwiecznym problemem mam oczekujących córeczek, czyli „czy
wszystko musi być różowe”:) Choć daleka jestem od generalizowania i podziału: różowy
dla dziewczynek a niebieski dla chłopców, to nigdy nie broniłam się przed
delikatnym różem. Wyprawka Liwki jest więc pudrowo-różowa (z domieszką szarości
i koloru musztardowego – to moje ulubione połączenie ostatnio), delikatna i
bardzo dziewczęca.
Jaki jest Twój ulubiony przedmiot w tej wyprawce?
Nie mam jednego ulubionego
przedmiotu. Lubię tę wyprawkę jako całość, za jej spójność, delikatność, a
najbardziej chyba za to, że ją mam. To oprócz rosnącego brzuszka jedyny
namacalny ślad, że wkrótce Liwka będzie z nami.
Na pewno jednak elementem
wyprawki, którego zakup sprawia mi największą przyjemność są kocyki. Mogę ich
mieć wiele i ciągle będzie mi mało. Franek urodził się w środku upalnego lata,
więc po kilku pierwszych dniach kocyki poszły w kąt. Liwka pojawi się na
świecie, gdy za oknem będzie zimno i śnieżnie. To daje mi znacznie większe
możliwości:)
Co było dla ciebie ważne, kiedy kompletowałaś wyprawkę?
Wszystkie zakupy musiały
spełniać dwa kryteria: być funkcjonalne i odpowiadać mojemu poczuciu estetyki.
Pierwszy aspekt był dość łatwy do zweryfikowania. Po doświadczeniach z wyprawką
Franka wiem dokładnie, co się u nas sprawdziło i bez czego na pewno się nie obejdziemy.
Dodatkowo, mieszkamy teraz w innym mieszkaniu, które narzuca nam pewne
ograniczenia, zwłaszcza w odniesieniu do rozmiaru łazienki, dlatego większość
zakupów kąpielowych była dostosowana tak, by ten codzienny rytuał przebiegał
spokojnie, w wygodnych warunkach dla maleństwa i rodzica.
W drugiej kolejności starałam
się wybierać rzeczy tak, by wszystko do siebie pasowało. W kąciku Liwki
przeważały będą barwy szarości, pudrowego różu i odcienia musztardowego.
Ponieważ znacznie ograniczyłam ilość rzeczy w porównaniu do wyprawki Franka, to
chciałam szczególnie, żeby wszystko się ze sobą komponowało.
Tym razem postawiłam też
zdecydowanie na jakość (ponad ilość). Przez ostatnie trzy lata poznałam wiele
marek akcesoriów i ubranek dla niemowląt. Niektóre z nich do teraz zachwycają
mnie swoją jakością i wykonaniem, a niektóre niestety po pierwszym użyciu
nadają się tylko na śmietnik.
Kiedy zaczęłaś kompletować wyprawkę?
Dość późno, bo pierwsze
zakupy (i to niekoniecznie te najpotrzebniejsze) zrobiłam dopiero w szóstym
miesiącu ciąży. Część rzeczy takich jak łóżeczko, wózek, część garderoby i
niektóre akcesoria jak wielorazowe pieluszki Liwka odziedziczy po starszym
bracie, ale nadal nasza lista zakupów jest długa. Większość rzeczy kupuję tym
razem przez Internet, więc nie obawiam się, że nie zdążę. Nawet z porodówki
jestem przecież w stanie zamawiać ostatnie elementy:)
Co Ci pomagało w kompletowaniu wyprawki? Czym się sugerowałaś?
Wyprawkę dla Liwki
kompletowałam, patrząc przez pryzmat tego, co sprawdziło się, a czego brakowało
mi przy moim starszym synku Franku. Wiem, ile potrzebowałam bodziaków, a ile
pieluszek tetrowych, jaki kombinezon nadaje się do wózka, a jaki do fotelika,
itp. I choć każde dziecko jest inne, a
przy Liwce być może moje doświadczenia zostaną surowe zweryfikowane, to mam w
sobie dużo spokoju, bo wiem, że noworodkowi najbardziej potrzebna jest mama, a
całą resztę da się szybko dokupić:)
5 najważniejszych rzeczy w wyprawce niemowlaka – Twoim zdaniem?
To dość trudne pytanie. Moje
typy są następujące, choć ich kolejność jest przypadkowa.
1.
Odpowiednie kosmetyki – ten
zakup zostawiam sobie na sam koniec, bo chcę, żeby wszystko było świeże, a
niektóre produkty, zwłaszcza te pozbawione sztucznych substancji
przeterminowują się dość szybko. Odpowiedni dobór kosmetyków pielęgnacyjnych
dla nowonarodzonego dziecka jest kluczowy dla zapewnienia komfortu w tych
pierwszych, i tak już trudnych, chwilach na świecie, kiedy delikatna skóra
dziecka jest narażona na wiele negatywnych czynników jak odparzenia, otarcia,
itp.
2.
Akcesoria kąpielowe – kąpiel
jest moim zdaniem jednym z najważniejszych wieczornych rytuałów. Od jej
przebiegu zależy spokojny wieczór i sen maluszka oraz całej rodziny. Przy synku cała nasza rodzina
przykładała ogromną wagę do tego, by kąpiel była dla niego przyjemna i
relaksująca. Liczy się nie tylko temperatura wody, ale także temperatura
powietrza w łazience, wielkość wanienki, wygodny przewijak, miły i delikatny
ręcznik, delikatne światło. Wszystkie wybrane przeze mnie akcesoria kąpielowe
muszą sprostać moim dość wygórowanych oczekiwaniom i możliwościom naszej
łazienki. Do wyprawki wybrałam akcesoria marki Beaba. Wanienka jest bardzo
stabilna, nie zajmuje wiele miejsca. Ma odpływ wody na dnie, dzięki czemu
skończą się moje męczarnie z uciążliwym wylewaniem wody, które często kończyło
się kałużą wody na podłodze. Jeden stojak pasuje zarówno do wanienki jak i
przewijaka. Cały zestaw idealnie pasuje do naszej małej i wąskiej łazienki,
dzięki czemu uniknę kąpieli Liwki w zimnej i dużej sypialni.
3.
Wygodne ubranka – sama nie
wyobrażam sobie spać w niewygodnej, gryzącej piżamie, w której dodatkowo jest
mi zimno. Myśląc o spokojnym śnie Liwki, wiem, że duża cześć to także
odpowiednie ubranka. Muszą być wygodne i przyjemne w dotyku. Nie mogą uwierać i
odciskać się na delikatnej skórze dziecka. W mojej wyprawce postawiłam na
bawełnę organiczną, zarówno w przypadku ubranek, jak i otulaczy czy kocyków.
Jest nie tylko delikatna, ale i bezpieczna dla zdrowia.
4.
Otulacze i kocyki – przydadzą
się o każdej porze roku. Zimą chronię przed chłodem i wiatrem, latem przed
prażącym słońcem. Już teraz mam ich dużo, a z pewnością do stycznia pojawi się
ich jeszcze trochę. Na mojej top liście znajdują się takie marki jak
ColorStories, Lodger, Aden&Anais, ale także Minimu, Fine Little Day i
Mothercare.
5.
Łóżeczko, kołyska, wózek –
nikogo nie zdziwi stwierdzenie, że to niezbędne elementy wyprawki maluszka. Dla
mnie ważne jest także to, jakie stwarzają warunki do snu, odpoczynku czy
spacerów. Zarówno w łóżeczku, kołysce czy w wózku musi być wygodnie, przytulnie
i bezpiecznie. W pierwszych miesiącach
życia Franek spał w ciągu dnia w koszu Mojżesza (kosz stał w salonie, dzięki
czemu miałam go na oku, nawet wtedy, gdy krzątałam się po kuchni), a w nocy w
łóżeczku, w którym nie było kolorowych ochraniaczy i grających karuzelek. Czas
na zabawę i poznawanie świata miał w ciągu dnia na swojej macie. Sen musi być
niezakłócony. Tego też trzymam się przy urządzaniu kącika Liwki. Wózek to
sprawa bardziej skomplikowana, bo oprócz bezpieczeństwa i wygody dziecka liczy
się także wygoda rodzica. Liwka spędzi pierwsze miesiące życia w bardzo
zwrotnej i lekkiej gondoli Teutonii, a jak trochę podrośnie, to z pewnością
przesiądziemy się na niezawodny Bugaboo Bee. Oba wózki przetestowałam przy
Franka i jestem z nich bardzo zadowolona.
kosz - Twenty Violets, łóżeczko - Bellamy Fino, grafitowa koszulka - NEXT, różowy sweterek z kokardką - Minimu
grafitowa koszulka - NEXT, różowy sweterek z kokardką - Minimu
mokasynki - Marta Made It
otulacze: musztardowo-biały - Lodger ; w szare gwiazdki - Aden&Anais
pieluszki tetrowe - Aden&Anais
kocyki (od lewej): beżowy - IKEA, różowy w paseczki - Minimu, w choinki - Fine Little Day, różowy gruby - ColorStories, beżowy gruby - Mothercare
ręcznik z kapturem - ColorStories, myjka - Dwell Studio
wanienka i przewijak - Beaba, koszulka w gwiazdki - NEXT
kosz Mojżesza - Allegro
ubranka - NEXT
miękkie buciki zimowe - Minimu
ubranka - GAP, balerinki - Tocoto vintage
koszulka - Organic ZOO, spodenki - GAP
rajstopki - Tocoto vintage
sukienka - NEXT, skarpetki wysokie - Tocoto vintage
sweterek - GAP, smoczki - AVENT, zawieszka do smoczka - Minimu
spodenki - Minimu
rampers z ciepłej dzianiny z kołnierzem - Minimu
buciki - Tocoto vintage































































