Wreeeeszcie w ciągu ostatnich dni
w gałązkowym świecie zrobiło się bardzo wiosennie! Zimowy płaszcz, śpiworek do
wózka i i puchowa kurtka Gałązeczki od razu poszły w kąt. A co!? Jak wiosna, to
wiosna! I choć dzisiaj znowu sypnęło
śniegiem, to w naszych sercach i domu wiosna rozgościła się już na dobre!
Wystarczyło te kilka kresek
więcej na termometrze, a mój dobry humor poszybował w górę! I sił więcej od
razu i ochota do życia jakby większa! W przypływie tych pozytywnych uczuć
postanowiłam nie zmarnować pierwszych wiosennych dni i tą wiosną się nacieszyć.
A gdzie mocniej i bardziej prawdziwą wiosnę czuć niż wśród kwiatów! No więc
dzisiejszy post o kwiatach, kolorach, Gałązeczce oczywiście i o tym jak Tuli
Pan Panią:)
Zaspy śnieżne zniknęły z naszego
krajobrazu już na dobre, a co za tym idzie spacery to teraz prawdziwa
przyjemność. Wózek mknie po chodniku tak gładko jakby się w powietrzu unosił,
nic w twarz nie wieje, za kołnierz nie wpada.... nie noooo... wszystkie warunki
spełnione na dłuższą wycieczkę:)
Razem z Gałązeczką wybrałam się w
jedno magiczne, pachnące miejsce...do kwiaciarni TuliPanPanią. Nazwa nie mogła
być chyba bardziej urokliwa i trafiona jak dla miejsca, gdzie tulipany
sprzedają .... wiadrami:) Wprawdzie wyszliśmy tylko z bukietem, ale oczy
nacieszyły się naprawdę fajnym widokiem....że kwiatów to oczywiście, ale
TuliPanPanią to miejsce z prawdziwą duszą, kwiaciarnia jakiej jeszcze nie
spotkałam...tulipanowa:) A że mam też fioła na punkcie dekoracji wnętrz, to sam
pomysł na wystrój kwiaciarni bardzo przypadł mi do gustu. Gałązeczka,
przytłoczona wiosną i tym zalewem energii zasnęła dosłownie 5 kroków przed
wejściem, więc głównym bohaterem zdjęć dzisiaj będą kwiaty.

A tak tulipany od Pana Tulącego Panią prezentują się w naszym gałązkowym domu!!! Hmmm...zapachniało wiosną:)

Ale nie byłabym sobą, gdybym tak po prostu, bezceremonialnie pominęła małą Gałązeczkę w swoim poście. W końcu to świat małej Gałązki, więc już bez zbędnej zwłoki nadrabiam zaległości.... Gałązeczka dzisiaj baardzo wiosennie i kolorowo. Trendów mody dziecięcej aż tak szczegółowo nie śledzę, ale dam sobie głowę uciąć, że jak co roku na wiosnę królują w niej kolory....żywe, pastelowe, kontrastowe.... nie ważne jakie! Ważne, że kolory! I chociaż w gałązkowym świecie na topie jest teraz szarość, którą uwielbiamy!!!!, to i u nas tych kolorów dzisiaj nie zabrakło! Zresztą zobaczcie sami!
I jeszcze pierwszy wiosenny spacer w naszym obiektywie...

To teraz nasze małe "co-my-tu-mamy":
TuliPanPanią - Ursynów, przy skrzyżowaniu Płaskowickiej i KEN
w domu:
sweterek - H&M
spodenki - H&M
bodziak - H&M
apaszka - La Millou
na spacerze:
czapka - GAP
szalik - ZARA (dział dziewczyński, ale cicho szaaaa...;))
kurtka - NEXT
spodenki dresowe - ZARA
buciki - Inch blue























Brak komentarzy:
Prześlij komentarz