Temat mocno na czasie... przynajmniej u nas:( Nasze pierwsze kalosze właśnie przechodzą fazę testów. Marząc o małych granatowych Hunterach, postanowiłam jednak pójść za głosem rozsądku i w tym roku kupić Gałązeczce coś w rozsądniejszej cenie. Nóżka rośnie nam w zatrważającym tempie i jeśli tak dalej pójdzie to za rok problem zakupu Hunterów sam się rozwiąże, bo Franek będzie chodził w moich;)
Ale wracając do zdjęć. Jesienna plucha to jedna z tych rzeczy, która zatrzymuje mnie w domu, najlepiej pod kołdrą, z kubkiem ciepłej owocowej herbaty w dłoni. Ale ponad wszystko uwielbiam też czarno-białe zdjęcia kałuży (taki fetysz;) Dlatego nie mogłam odpuścić spaceru, kiedy z nieba spadło kilka kropel deszczu....I tylko mina zdziwienia Franka, który pojąć nie mógł, po co ludziom takie wielkie buty i jak właściwie w nich chodzić, przypomina, że jesienna plucha też może być wspaniała:)
Deszczowe co-my-tu-mamy:
kalosze: Decathlon
kurtka - NEXT (zeszłoroczna kolekcja)
czapa - Obaibi (zeszłoroczne zimowe wyprzedaże)
spodnie - KappAhl Newbie
komin - ZARA








piękne kalosze ;))) My jeszcze w kałużach nie szaleliśmy,ale testy kaloszy za Nami ;) pozdrawiamy;))
OdpowiedzUsuńA mi się podoba czapeczka, po prostu słodka! Dobrze, że rozsądek Mamy zwycięży - Huntery dla dzieciaczka to nieporozumienie, gdy nóżka rośnie w takim tempie. W tych na zdjęciu Gałązeczka wygląda przecudnie - tak, jak dziecko powinno wyglądać. Czysta niewinność :-)
OdpowiedzUsuńA ja bym chciała zapytać o to kiedy i czy w ogóle będzie sklep internetowy. Chciałabym poznać ceny tych ciuszków, a niestety nie jestem z Warszawy.
OdpowiedzUsuńSklep internetowy ruszy pewnie w połowie listopada. Konkretne modele ubranek można znaleźźć na facebooku na fan page'u Minimu i Organic ZOO (razem z cenami:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Ola
Dziękuję za szybką odpowiedź, już pędzę sprawdzać i trzymam kciuki za sklep :-)
OdpowiedzUsuńJa też poszukiwałam Hunterów, ale na taki mały rozmiar ciężko je znsleźć. Też zastąpiłam je kaloszami z Decathlona, tyle, że czarnymi ;)
OdpowiedzUsuńNo właśnie ja też tym czarnym się przyglądałam, ale ostatecznie stanęło na czerwonych. Nie mamy wielu kolorowych rzeczy, a ta czerwień bardzo mi sie spodobała. Moze trochę jak dla dziewczyn, ale co tam:)))
OdpowiedzUsuńMyślę, że kolor czerwony jest neutralny. Ja też nieraz kupuję swojemu synkowi buty lub inne ubranka w tym kolorze.
OdpowiedzUsuń