15 października 2013

Wellies


Temat mocno na czasie... przynajmniej u nas:( Nasze pierwsze kalosze właśnie przechodzą fazę testów. Marząc o małych granatowych Hunterach, postanowiłam jednak pójść za głosem rozsądku i w tym roku kupić Gałązeczce coś w rozsądniejszej cenie. Nóżka rośnie nam w zatrważającym tempie i jeśli tak dalej pójdzie to za rok problem zakupu Hunterów sam się rozwiąże, bo Franek będzie chodził w moich;) 

Ale wracając do zdjęć. Jesienna plucha to jedna z tych rzeczy, która zatrzymuje mnie w domu, najlepiej pod kołdrą, z kubkiem ciepłej owocowej herbaty w dłoni. Ale ponad wszystko uwielbiam też czarno-białe zdjęcia kałuży (taki fetysz;) Dlatego nie mogłam odpuścić spaceru, kiedy z nieba spadło kilka kropel deszczu....I tylko mina zdziwienia Franka, który pojąć nie mógł, po co ludziom takie wielkie buty i jak właściwie w nich chodzić, przypomina, że jesienna plucha też może być wspaniała:)


Deszczowe co-my-tu-mamy:
kalosze: Decathlon
kurtka - NEXT (zeszłoroczna kolekcja)
czapa - Obaibi (zeszłoroczne zimowe wyprzedaże)
spodnie - KappAhl Newbie
komin - ZARA







 

8 komentarzy:

  1. piękne kalosze ;))) My jeszcze w kałużach nie szaleliśmy,ale testy kaloszy za Nami ;) pozdrawiamy;))

    OdpowiedzUsuń
  2. A mi się podoba czapeczka, po prostu słodka! Dobrze, że rozsądek Mamy zwycięży - Huntery dla dzieciaczka to nieporozumienie, gdy nóżka rośnie w takim tempie. W tych na zdjęciu Gałązeczka wygląda przecudnie - tak, jak dziecko powinno wyglądać. Czysta niewinność :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja bym chciała zapytać o to kiedy i czy w ogóle będzie sklep internetowy. Chciałabym poznać ceny tych ciuszków, a niestety nie jestem z Warszawy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Sklep internetowy ruszy pewnie w połowie listopada. Konkretne modele ubranek można znaleźźć na facebooku na fan page'u Minimu i Organic ZOO (razem z cenami:)


    Pozdrawiam, Ola

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za szybką odpowiedź, już pędzę sprawdzać i trzymam kciuki za sklep :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też poszukiwałam Hunterów, ale na taki mały rozmiar ciężko je znsleźć. Też zastąpiłam je kaloszami z Decathlona, tyle, że czarnymi ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. No właśnie ja też tym czarnym się przyglądałam, ale ostatecznie stanęło na czerwonych. Nie mamy wielu kolorowych rzeczy, a ta czerwień bardzo mi sie spodobała. Moze trochę jak dla dziewczyn, ale co tam:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę, że kolor czerwony jest neutralny. Ja też nieraz kupuję swojemu synkowi buty lub inne ubranka w tym kolorze.

    OdpowiedzUsuń