10 marca 2014

Lazy mornings


To zdjęcie powyżej ... nic dodać, nic ując! Poranne przeciąganie weszło nam już w krew i ku mojej radości trwa coraz dłużej. Po nocach spędzonych przed ekranem komputera na dodawaniu produktów, przygotowywaniu notek, promocji i załatwianiu miliona drobnych spraw, to prawdziwa ulga móc rano poleniuchować ciut dłużej. Franko, choć zrobił się ostatnio prawdziwym urwisem, rano okazuje swoją łagodną stronę:) A może to kwestia taktyki..... poproszenie go o wskazanie wszystkich żyraf na swojej nowej piżamce daje mi plus 5 minut do snu;)))) A jakie są Wasze sposoby na poranne lenistwo?

A teraz o piżamce..... ten wzór rozpoznaje już wielu. Szwedzka marka Mini Rodini (od niedawna w gałązkowym sklepie i showroomie) wylansowała już wiele ponadczasowych motywów na ubrankach. W zimę królowały pingwiny, pandy wracają co chwila w swoim ponadczasowym wydaniu, a teraz do grona zwierzaków dołączają żyrafy! Najpiękniejsze w wersji różowej ... tylko dla dziewczynek of kors;))) Ale beż też niczego sobie..... I ten materiał. Jest bardzo delikatny i przyjemny w dotyku, dobrze się rozciąga, ale po praniu i kolory i rozmiar pozostają te same;))))

I choć zazwyczaj wybieram ubranka w stonowanych barwach, z ograniczoną ilością nadruków, wzorów, to dla Mini Rodini robię wyjątek już od kilku sezonów. Coś jest w tych projektach, co po prostu mnie powala. Przenosi w trochę absurdalny, dziecięcy świat i pozwala puścić wodze wyobraźni. A to chyba najważniejsze ... nic nie cieszy bardziej niż widok dziecka, które z głosem pełnym ekscytacji i nieokiełznanej ciekawości ogląda swoją zwykłą piżamkę, traktując to jak wielką przygodę i wyprawę w nieznane!

Rampers Mini Rodini - oczywiście TU:)














5 komentarzy:

  1. super! w takich piżamkach te nasze rosłe już chłopaki to jednak wciąż słodkie, najsłodsze maluszki!!! uwielbiam i zjadłabym!! :D :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najsłodsze..... <3 ale ja to w ogóle mam lekkiego fioła na punkcie mojego syna;))) hehhe

      Usuń
  2. Bosko wygląda! I te stópki takie pulchniutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie ma nic bardziej rozczulającego niż nasze bobasy w piżamach rano, jeszcze takie ciepłe nocą, pachnące snem, wybudzone, a jednak takie przeciągające, tulące się, ja też uwielbiam te chwile. I stópki mniam mniam!
    Franio nowa fryzura?

    OdpowiedzUsuń
  4. Franulek pięknie się prezentuje :) mój Stanisław w wybranej przez siebie bluzie z 1 szt żyrafy mógłby stać przed lustrem z 5 minut (baaaaaaaaaaardzo długo) a już sama scena wyboru bluzy zostanie mi w pamięci na zawsze :) nie dał sobie wcisnąć pandy za nic!

    OdpowiedzUsuń