Nadejście wiosny ma bezpośrednie przełożenie na długość i zasięg naszych spacerów. Przez ostatnie miesiące zimowej zamieci i szarugi nasza spacerowa trasa ograniczała się do wycieczki do spożywczaka i z powrotem. Po drodze zahaczaliśmy co prawda o pobliski park, ale tylko w pośpiechu, jakby uciekając trochę przed wszechogarniającym chłodem. Franek ani myślał ruszać się z wózka. Siedział pod kocem cicho niczym mysz pod miotłą.
Teraz w końcu możemy zrekompensować sobie tygodnie kichania i prychania przesiedziane w domu. Powoli też zataczamy co raz szersze koła, poznając cały czas nową przecież dla nas okolicę. I choć to park jest sercem naszej dzielnicy, to nasz spacerownik obejmuje także inne punkty. Ostatnio na naszą spacerową mapę wpisaliśmy Videlec - miejsce, gdzie można naprawdę dobrze zjeść, nacieszyć oko fajnym, industrialnym wnętrzem, a maluchy znajdą dla siebie rozrywkę w dobrze zorganizowanym kąciku dziecięcym. Restaurację prowadzi nasza koleżanka (której btw z całego serca kibicujemy!!), a ja lubię miejsca, które oprócz klimatu mają to, coś jeszcze... m. in. znajomych, na których wpadasz przypadkiem.
Także dzisiaj zabieramy Was do Videlca. Enjoy!
PS. Tym wpisem żegnamy się także z zimową kurtką. Wprawdzie nie na zawsze, lecz tylko do jesieni, ale czas schować ciepłe rzeczy i zacząć zaklinać prawdziwą wiosnę!!
Franek:
tshirt z napisem, czapka i chusta z pomponami - nosweet
granatowy sweter - Minimu chic for kids
musztardowe spodnie - Mon Chou (już wkrótce na stronie:)
buty - GAP
kurtka - NEXT





















gdzie dokładnie jest ten Widelec? bardzo piękne wnętrze
OdpowiedzUsuńRestauracja mieści się przy Grójeckiej 194 w budynku Triton: wejści z boku budynku.
UsuńTu profil na FB: https://www.facebook.com/restauracjavidelec?fref=ts
Franio wygląda CZADOWO. Jak zawsze z resztą :) Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńDziękuję:)
UsuńZ kazdym kolejnym postem coraz mocniej tesknie za Twoim malym przystojniakiem! Franek wyglada czadowo! A ja juz wiem gdzie zjemy bedac w Warszawie:) dzieki
OdpowiedzUsuńNo właśnie po powrocie naszego Taty ja zaczęłam mocniej planować wyprawę do Was... jeszcze nie wiem, kiedy i jak to poukładamy, ale do wakacji jesteście naszym "must-have":))
UsuńWow, swietne miejsce! Gdzie to jest?
OdpowiedzUsuńTak jak w komentarzu powyżej: Restauracja mieści się przy Grójeckiej 194 w budynku Triton: wejści z boku budynku.
UsuńTu profil na FB: https://www.facebook.com/restauracjavidelec?fref=ts
Bardzo zainspirowal mnie post, w ktorym opisujesz jak podjelas decyzje o otwarciu sklepu (nie moge teraz znalezc tego posta, ciezko sie szuka na nowym blogu :( , mam 15 miesiecznego synka i rowniez mysle o przeksztalceniu swoich zainteresowan w biznes, ciekawi mnie sam proces jak od decyzji doszlo do powstania sklepu? jak szukalas lokazliacji, dostawcow, i w jakiej kolejnosci? i czy Franek caly czas jest z Toba w sklepie? (mysle o lokalnym sklepiku i nie wiem jak to wszystko ugryzc, szczegolnie z malym brzdacem pochlaniaczem czasu) Moze jakis bardziej szczegolowy post na ten temat :D ?
OdpowiedzUsuńPS. Mam tez pytanie odnosnie Guci - jak dlugo nalezy ich na poczatku uzywac? Nam starczyly tylko na miesiac, po czym stopa urosla i juz byly za male, butki sa dosyc drogie i zastanawiam sie czy moge juz kupowac w sieciowkach ? (tam buty dla maluchow maja zazwyczaj twarda podeszwe, i juz zglupialam czy to dobrze czy zle)
Pozdrawiam!
Na pierwsze pytanie - chyba w takim razie będzie oddzielny post:))) bo długo by opowiadac:))) Tamtem post tu:
Usuńhttp://galazki.blogspot.com/2013/08/mama-wraca-do-pracy.html
Oj, planuję też zmiany na blogu - nowy, bardziej przejrzysty layout, wiec mam nadzieję, ze sie to poprawi.
A Gucie pasowały na nas przez całe lato - kupiłam z zapasem 1.5 cm i wystarczyły na 4 miesiące. I po tym czasie mniej więcej zaczełam zakładać mu już normalne buciki - takie z H&M czy Zary. Zawsze staram się wybierać takie najwygodniejsze, z w miarę miękką podeszwą, ale już tak bardzo nie przywiązywałam do tego wagi;)
Pozdrawiam, Ola
Dzieki za odpowiedz! i z niecierpliwoscia czekam na posta :)
UsuńA można poprosić o namiar na tę resturację? Każde miejsce z kącikiem dla dzieci jest cenne na restauracyjnej mapie Warszawy rodzica:) Niestety nie mogę znaleźć Videlca z pomocą wujka Googla :(
OdpowiedzUsuńRestauracja mieści się przy Grójeckiej 194 w budynku Triton: wejści z boku budynku.
UsuńTu profil na FB: https://www.facebook.com/restauracjavidelec?fref=ts
Franio wygląda bosko! I te fluo sznurówki! <3
OdpowiedzUsuńWnętrze też super. Właśnie tego brakuje mi w naszej najbliższej okolicy - miejsca, gdzie nie tylko dobrze zjesz ale i nacieszysz oko.
Muszę tam kiedyś wpaść choć Ochota mi nie po drodze trochę. Spodenki super!
OdpowiedzUsuń