28 marca 2014

Walking the moths


Ostatnio mam większą ochotę na notki typowo "modowe". Przyjazd nowych kolekcji skutecznie pozbawił mnie sporej ilości snu i zwyczajnie brak mi weny na bardziej elokwentne i ambitne posty. Obiecuję poprawę w kwietniu, kiedy gorączka nowości trochę opadnie, a ja przekopię się przez wszystkie kartony. Bardzo chciałam napisać Wam o mojej codzienności w sklepie i w domu. Będzie także kilka praktycznych organizacyjnych porad i jeden post, nazwijmy to, "kierunkowy". Po wielu tygodniach i miesiącach przemyśleń wiem w końcu, w którym kierunku zamierzać poprowadzić bloga.... i nie będzie to parenting;)

Ale dziś jeszcze lekko i przyjemnie. Pierwsze wiosenne dni tchnęły we mnie i w Gałązeczkę masę pozytywnej energii. Nasze spacery w końcu są dłuższe, w końcu nie kryjemy się za szalami, kocami i kapturami. W końcu nie chce nam się wracać do domu. I w końcu czas zrzucić zbędne kilogramy ..... ubrań;))) Puchowe kurtki, ocieplane spodnie, rajstopki odkładamy na dno szafy. Sięgamy za to po wygodne letnie spodnie, legginsy, lekkie kurteczki i płaszczyki i trampki.... moje ulubione. Nadejście wiosny kojarzy mi się właśnie głównie ze zmianą obuwia. Ciężkie traperki i botki w końcu ustąpią miejsca trampkom i balerinkom (tylko ja of kors;))). 

Dzisiejszy zestaw skomponowałam trochę na przekór sobie. Z letniej kolekcji nosweet od razu wpadły mi w oko pomarańczowe ćmy na szarej tkaninie. Szarości są zawsze bezpieczne i przez zimowe miesiące zdążyliśmy do nich przywyknąć. Drugi wzór tegorocznej kolekcji jakoś nie do końca do mnie przemawiał. Postanowiłam dać mu jednak szansę. (właśnie wzdycham z zachwytu;) Granatowe ćmy na miętowym tle nabierają uroku dopiero na modelu. Pięknie komponują się np. z granatem i miętowymi dodatkami, których mamy trochę z zeszłego sezonu. Są idealne do stylizacji bardziej rockowych, z przymrużeniem oka. Myślę, że kiedy nadejdzie prawdziwa wiosna i lato, będą świetnym mocnym akcentem. Na wiosnę zagości u nas sporo pasteli, ale takie "mocniejsze uderzenie" to też dobre rozwiązanie. 

Jeśli robicie podchody do nowej kolekcji nosweet i nie możecie się zdecydować, to polecam takie małe ryzyko. U nas się opłaciło:)

Ćmy w naszym wydaniu:
spodenki typu baggy - nosweet
trampki - H&M
koszula jeansowa, granatowy rozpinany sweter - KappAhl 
(obie rzeczy z zeszłego sezonu ... i wciąż dobre!:)
komin - ReKids
czapka - Piu di Me 













 

9 komentarzy:

  1. Kuszą mnie te spodnie odkąd je zobaczyłam! Coraz poważniej o nich myślę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się do nich przekonałam dopiero jak założyłam Franuli na pupę.... teraz to nasz outfit na prawie każdy spacer:)

      Usuń
    2. Jak tak mówisz to mam na nie ochotę jeszcze bardziej ale obiecałam sobie, że póki co koniec z zakupami... :P

      Usuń
  2. Świetny zestaw a czapa i sweter najbardziej do mnie przemawia 😊no i kominn a wsumie wszystko :* super wiosennie

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajowe te gatki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. mi się czapka najbardziej podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czapki sa świetne! A pasowałyby na główkę 6miesiecznej dziewczynki czy musze poczekać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozmiar 1 jest teoretycznie do roku, wiec powinno byc ok. Na wszelki wypadek podaję szerokość czapki: 20 cm

      Usuń