Ostatnio mam większą ochotę na notki typowo "modowe". Przyjazd nowych kolekcji skutecznie pozbawił mnie sporej ilości snu i zwyczajnie brak mi weny na bardziej elokwentne i ambitne posty. Obiecuję poprawę w kwietniu, kiedy gorączka nowości trochę opadnie, a ja przekopię się przez wszystkie kartony. Bardzo chciałam napisać Wam o mojej codzienności w sklepie i w domu. Będzie także kilka praktycznych organizacyjnych porad i jeden post, nazwijmy to, "kierunkowy". Po wielu tygodniach i miesiącach przemyśleń wiem w końcu, w którym kierunku zamierzać poprowadzić bloga.... i nie będzie to parenting;)
Ale dziś jeszcze lekko i przyjemnie. Pierwsze wiosenne dni tchnęły we mnie i w Gałązeczkę masę pozytywnej energii. Nasze spacery w końcu są dłuższe, w końcu nie kryjemy się za szalami, kocami i kapturami. W końcu nie chce nam się wracać do domu. I w końcu czas zrzucić zbędne kilogramy ..... ubrań;))) Puchowe kurtki, ocieplane spodnie, rajstopki odkładamy na dno szafy. Sięgamy za to po wygodne letnie spodnie, legginsy, lekkie kurteczki i płaszczyki i trampki.... moje ulubione. Nadejście wiosny kojarzy mi się właśnie głównie ze zmianą obuwia. Ciężkie traperki i botki w końcu ustąpią miejsca trampkom i balerinkom (tylko ja of kors;))).
Dzisiejszy zestaw skomponowałam trochę na przekór sobie. Z letniej kolekcji nosweet od razu wpadły mi w oko pomarańczowe ćmy na szarej tkaninie. Szarości są zawsze bezpieczne i przez zimowe miesiące zdążyliśmy do nich przywyknąć. Drugi wzór tegorocznej kolekcji jakoś nie do końca do mnie przemawiał. Postanowiłam dać mu jednak szansę. (właśnie wzdycham z zachwytu;) Granatowe ćmy na miętowym tle nabierają uroku dopiero na modelu. Pięknie komponują się np. z granatem i miętowymi dodatkami, których mamy trochę z zeszłego sezonu. Są idealne do stylizacji bardziej rockowych, z przymrużeniem oka. Myślę, że kiedy nadejdzie prawdziwa wiosna i lato, będą świetnym mocnym akcentem. Na wiosnę zagości u nas sporo pasteli, ale takie "mocniejsze uderzenie" to też dobre rozwiązanie.
Jeśli robicie podchody do nowej kolekcji nosweet i nie możecie się zdecydować, to polecam takie małe ryzyko. U nas się opłaciło:)
Ćmy w naszym wydaniu:
spodenki typu baggy - nosweet
trampki - H&M
koszula jeansowa, granatowy rozpinany sweter - KappAhl
(obie rzeczy z zeszłego sezonu ... i wciąż dobre!:)
komin - ReKids
czapka - Piu di Me














Kuszą mnie te spodnie odkąd je zobaczyłam! Coraz poważniej o nich myślę :)
OdpowiedzUsuńJa się do nich przekonałam dopiero jak założyłam Franuli na pupę.... teraz to nasz outfit na prawie każdy spacer:)
UsuńJak tak mówisz to mam na nie ochotę jeszcze bardziej ale obiecałam sobie, że póki co koniec z zakupami... :P
UsuńŚwietny zestaw a czapa i sweter najbardziej do mnie przemawia 😊no i kominn a wsumie wszystko :* super wiosennie
OdpowiedzUsuńDziękujemy:)
UsuńFajowe te gatki ;)
OdpowiedzUsuńmi się czapka najbardziej podoba :)
OdpowiedzUsuńCzapki sa świetne! A pasowałyby na główkę 6miesiecznej dziewczynki czy musze poczekać?
OdpowiedzUsuńRozmiar 1 jest teoretycznie do roku, wiec powinno byc ok. Na wszelki wypadek podaję szerokość czapki: 20 cm
Usuń