Dzisiaj na szybko jeszcze kilka czarno-białych kadrów z naszych wakacji. Choć śródziemnomorskie słońce nasyca wszystkie kolory, to jednak czerń i biel wywołuje zupełnie inne wrażenia. Nagle to, co najistotniejsze wybija się na pierwszy plan. Emocje widać znacznie silniej, a ruch znacznie intensywniej. Giną gdzieś szczegóły tła i nagle liczy się tylko postać lub centralny element. Dopiero wtedy można spokojnie spojrzeć komuś w oczy i zobaczyć ulotność zapisanej na zdjęciu chwili. A oczy dziecka kryją dla mnie całkiem niezbadany świat.














Nie mogę się na Frania napatrzeć! Na każdym zdjęciu ma szczerą radość w oczach! Cudo
OdpowiedzUsuńBardzo fajne kadry. Czarno białe zdjęcia pokazują emocję i na tym się skupiam kiedy oglądam Twoje zdjęcia. Pięknie tam i Franek mega szczęśliwy ;))
OdpowiedzUsuńTe okulary u Frania to Twoje? Fajne!
Te emocje właśnie to moje najlepsze wspomnienia z wakacje... nie zdjęcia widoków, zabytków, tylko jego minki, wygłupy. A okulary są Taty - zwykłe jakieś na 5 zika z allegro;)))
Usuń