5 sierpnia 2014

Rocks


Dom. Lubię do niego wracać. Po krótkich zakupach i po dłuższych wakacjach. W upalne dni szukać w nim schronienia przed lejącym się z nieba żarem. Podczas burzy uciekać przed deszczem. Zawsze kiedy wracam lubię na nowo cieszyć się każdym kątem. Siadam wtedy w fotelu lub przy kuchennym stole i wracam myślami do miłych wspomnień. 

Przez ostatnie dni jak film w głowie odgrywam każdą chwilę naszych wakacji. Dziś chcę się z Wami podzielić urokiem lazurowej wody, białych kamieni i skalistych wybrzeży. Plażowanie w takich warunkach to prawdziwy wyczyn, szczególnie z małym dzieckiem. Ale widoki, które jeszcze do teraz krążą w pamięci warte są największej niewygody:)

Franek:
oba topy - nosweet
szorty - Kloo by Booso
szarawary - Emile&Ida
buty - Native
















3 komentarze:

  1. Franio jeszcze ssa smoczusia? Pije z butelki? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smoczka pozegnalismy juz parę miesięcy temu, ale z butelki jeszcze pijemy mleko. pozostałe napoje już z kubków-niekapków lub nawet normalnych kubeczków i butelek.

      Usuń
  2. Zakochałam się!!!!! zdjęcia, kolory, widoki...... cudnie po prostu:)

    OdpowiedzUsuń