22 sierpnia 2014

Wedding guest


Na weekend przygotowaliśmy dla Was coś lekkiego i zabawnego - niewymuszoną weselną stylówkę ze szczyptą humorzastych minek i sporą dawką energii. Tej energii tego wieczoru naprawdę nam nie brakowało i bynajmniej nie była to zasługa energetycznej muzyki czy pobudzających drinków. Gałązeczka pokazała klasę nie tylko pozując słodko do zdjęć przed kościołem, ale przede wszystkim na parkiecie, na którym wywijał prawie do północy. Małe fochy to tylko gra pozorów, której głównym celem było chyba wzbudzenie zachwytu wszystkich ciotek, które rozwodziły się nad urokiem najmłodszego weselnego gościa. 

A wracając do stylówki, to bardzo prosta i wygodna wersja letniej elegancji dla maluchów. Nie lubię sztywnych miniaturowych garniturków, w których dziecko się poci, a kamizelka krępuje najmniejsze ruchy. Są całkowitym odwzorowaniem męskiej garderoby, a ja, choć lubię "doroślejsze" wersje ubranek (bez dziecięcych nadruków, gadżetów, itp), to jednak uważam, że nawet "dorosła" wersja dziecięcego stroju powinna mieć w sobie jakiś element przełamujący klasykę i nawiązujący do dziecięcego świata, nieposkromionej wyobraźni maluchów i ich beztroski. W tym przypadku taką rolę spełnia wygodna batystowa koszulka z podwijanymi rękawkami zapinanymi na guziki. Nonszalancko rozpięta przy szyi (a potem wyjęta ze spodenek) bardziej przypominała zwykłą dzianinową bluzeczkę. Gdy dodać do tego brak obuwia, które Franek porzucił po jakiś 5 minutach, to całość pod koniec wyglądała już prawie plażowo, choć w porównaniu do niektórych wujków mój syn trzymał fason do końca imprezy;)))) 

Zatem bez wnikania już w szczegóły tego, kto się bawił, jak i z kim, zapraszam Was na kilka weselnych kadrów. 

Franek
spodenki - Ralph Lauren
mokasynki - ZARA


















4 komentarze:

  1. Franciszku Gałązka. Zadałeś szyku- to pewne! Miło popatrzeć na chłopczyka zachowującego się jak chłopczyk a nie jak nienażarty mopsik (niestety mój Brusiek preferuje taki styl). 😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha ... ile ja bym dała za taki styl i chociaż gryza mięsa w buzi. U nas totalny foch na jedzenie:((

      Usuń
  2. Rozkoszny Franciszek :) jestem oczarowana tym małym elegantem. My mamy wesele za 2 tygodnie i jestem załamana, nie mam nic dla dzieciaków i dla siebie, nawet pomysłu nie mam:(
    Wy jak zawsze cudni :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla dziewczynek to jeszcze łatwiej bo sukienek wybór pełen co sezon, ale dla chłopców - to prawda, że kompletna posucha. Naprawdę trudno znaleźć coś pomiędzy tymi znienawidzonymi przeze mnie garniturami dla chłopców, a zwykłymi ubraniami na co dzień. Trzymam kciuki za Wasze stylówki, ale znając Was, nie mam wątpliwości, że będzie dobrze:))

      Usuń