28 lutego 2013

Mummy loves.... Sophie



No to startujemy z naszą nową kategorią...Mummy loves! Będziemy tu rozprawiać o naprawdę fajnych dziecięcych gadżetach, które naszym gałązkowym zdaniem są piękne albo przydatne albo niezniszczalne (!) albo po prostu warte zakupienia i które Mama Gałązka uwielbia. Gałązeczka będzie testowała, a ja Wam wszystko skrzętnie opiszę! Subiektywnie...to prawda, ale jak to z dziecięcymi gadżetami bywa, cała prawda o nich wychodzi w warunkach bojowych;) No to zaczynamy...dzisiaj od żyrafki Sophie.

Ta zabawka to już prawdziwa legenda. Sophie ma już ponad 50 lat! We Francji uważana jest za prawdziwy „must have” w wyprawce dziecęcej. Jest tak znana, że aż nie wypada mi za bardzo przytaczać wszystkich jej zalet, bo o tym, że jest ekologiczna, bezpieczna dla najmniejszych dzieci, że pobudza zmysły, że piszczy, itp itd, trąbią wszystkie dziecięce portale. 


Naszą Sophie Gałązeczka dostała na chrzest, czyli już w drugim miesiącu życia i od samego początku trwa nasze testowanie:) Podgryzanie, miętoszenie, „łamanie karku”, stukanie o podłogę... uwierzcie, Sophie nie ma z nami łatwo, ale znosi wszystko z największą pokorą:) Do tego jest lekiem na zębowe cierpienia. Ma tylko jeden minus....jest jedna i czasem akurat w chwili największej potrzeby gdzieś się zawieruszy, a wtedy....Mama Gałazka lata jak opętana w poszukiwaniu Sophie, która pomoże każdy obiad zjeść (nawet szpinak!), każdą samochodową histerię opanować i ratuje z najróżniejszych opresji. Gałązeczka zakochana w Sophie, a skoro tak, to Mummy loves it too!
 

Sophie – do kupienia w wielu sklepach dziecięcych











 I nasza Sophie w objęciach Gałązeczki!!
 




Sophie i 3-miesięczna Gałązeczka

Zdjęcia żyrafki Sophie: http://dziecisawazne.pl/zyrafa-sophie/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz