Dzisiaj garstka inspiracji,
fajnej dziecięcej mody i kilka słów Mamie Gałązce:)
Taka trochę ze mnie dusza pełna
sprzeczności... szalona i spontaniczna, czasem jednak nad wyraz spokojna i
zdecydowanie zbyt twardo stąpająca po ziemi, ale zawsze lekko romantyczna.
Kiedy myślę o sobie i próbuję się rozgryźć, znaleźć słowo czy hasło, które opisze
mnie najlepiej, to zawsze kończę na tym samym....milionie słów, przelatujących
przez głowę, kłębiących się i obijających jedno o drugie, a wszystkie do mnie
pasują. Ale tego jednego jakoś znaleźć nie mogę. Pewnie to ułomność języka (ha!
jako lingwistka coś o tym powinnam wiedzieć), ale żadne to pocieszenie....
Jednak, kiedy patrzę na świat,
który mnie otacza, na rzeczy, wśród których żyję (te oczywiście, na wybór
których mam wpływ), to myślę, że nie trzeba słów, żeby mnie zrozumieć. Moje
otoczenie w 100% oddaje to, kim jestem, kim chciałabym być, mój klimat, moje
marzenia, pasje....o! i tutaj słów mi nie brakuje;) Lubię rzeczy, które zachwycają
swoją prostotą, ale mają duszę, która czyni je wyjątkowymi. Duszę, która
objawia się w szczegółach, niespotykanych połączeniach, zaskakujących
rozwiązaniach, które nie zaburzają jednak harmonijnego wyglądu całości. Czasem
w moje progi wkrada się trochę szaleństwa, koloru, dynamiki, ale przeważa
spokój, stonowane barwy. I zawsze, kiedy
mam ochotę na zmianę, ta zmiana nigdy nie jest dramatyczna, choćbym nie wiem,
jak się starała......wracam ciągle do tych samych korzeni:) Chyba taka właśnie
jestem....
....a widać to bardzo dobrze nie
tylko w naszym domu (tu zmiany są zazwyczaj trudniejsze, bo wiecie ..... [pocieranie
kciukiem o palec wskazujący – przyp. Autora;))))], ale także w naszej
gałązkowej garderobie. A ponieważ, tak jak zapowiedziałam, miało być dzisiaj o
modzie, to chciałam Wam pokazać markę, którą po prostu uwielbiam!!!! I mimo, że
to marka dziecięca, z chęcią sama nosiłabym takie rzeczy, bo gdzieś w sercu
czuję, że są właśnie takie jak ja.... Newbie by KappAhl.
Newbie to marka ubranek dla
najmłodszych dzieci, uszytych z naturalnych materiałów (głównie z miękkiej,
ekologicznej bawełny), w neutralnych pastelowych kolorach, o prostym designie,
choć z nutką romantyzmu (szczególnie w liniach dla dziewczynek). Uwielbiam te proste wzory, paski, delikatne
kwiatowe motywy na sukienkach, dziewczęce falbanki (ale zawsze z umiarem),
zaczepne hasła, ... No po prostu oczy mi się świecą na widok takich cudeniek!
Pierwsze perełki Newbie pojawiły
się w naszej szafie na długo przed samą Gałązeczką:) Nawet ciężki ciążowy
brzuszek nie powstrzymywał mnie przed buszowaniem pomiędzy regałami z tą
kolekcją. Pełen zachwyt, pusty portfel... taki był tego efekt. Do tej pory
marka szyła ubranka do rozmiaru 74, więc już od grudnia ubolewałam, że nasza
przygoda z Newbie powoli dobiega końca, bo Gałązeczka rośnie jak na drożdzach.
Ale ostatnio, całkiem przypadkiem natknęłam się na informację, że od marca
Newbie powiększa się o nowe rozmiary .... 80-92. Jupiii...!!! Rozstania jeszcze
nie czas!
Najnowsza kolekcja
Potem były .... wiadomo co....pominę szczegóły, bo czyta nas Tata Gałązka,
a on zawsze jest zdania, że szafa Gałązeczki zdecydowanie za duuuuża;)
To po prostu zobaczcie jak Gałązeczka świętuje swoje skończone
9 miesięcy z Newbie.


Co-my-tu-mamy:
NEWBIE: granatowy sweterek z kapturem, bluzeczka w beżowo-białe pasy, beżowy bodziak w gwiazdki i biały sweterek z brązowo-granatowym motywem
brazowe chinos: NEXT
granatowe spodnie dresowe: KappAhl




































ojj ciesze się,że (przypadkiem ) natknęłam się na Waszego bloga. Synuś śliczny! tez uwielbiam ciuszki z kappahla ,mają naprawdę bardzo dobrą jakość ;) a w małym juz się zakochałam ; ) Dodaje do ulubionych blogów i z pewnością będę zaglądała! pozdrawiamy z 8 miesięcznym Oliwierkiem ;)
OdpowiedzUsuń