Tak to już jest, że pierwsze
wybory, które dotyczą naszych maluchów wcale nie są ich wyborami. Jedzą, co im
podamy ... noszą, co im przygotujemy ... bawią się tym, co im podarujemy ...
Również w kwestii pierwszych znajomości nie ma tu wyjątku.
W przypadku Gałązeczki jedna z
takich „zaaranżowanych” znajomości okazała się strzałem w dziesiątkę. Na
wczorajszej pierwszej randce coś wyraźnie zaiskrzyło. I choć inicjatywę
częściej przejawiała starsza koleżanka, to nie ma się czemu dziwić ... Franek
lekko onieśmielony obecnością tak pięknej damy chciał sie po prostu wykazać delikatnością
i taktem;)
Mamusie w końcu mogły się nagadać,
a w tym czasie ....
Randkowe co-my-tu-mamy:
koszuka w kratę - ZARA
spodenki chinos - H&M
Sweter - NEXT

















słodziaki ! cudna randka ;) poprosimy częsciej takie ! :))) Franio jaki duzy juz :) pasują do siebie,hehe
OdpowiedzUsuńAle czad! W obiektywie wyglądają jeszcze słodziej niż na żywo! Ciekawe jak się potoczą dalsze miłosne perypetie... ponoć jak lasce bardziej zależy to związek ma przyszłość : )
OdpowiedzUsuńHa ha ha! Teraz przed nimi prawdziwa próba... związek na odległość;) Ale nie martw się, bedę lobbować, bo takiej teściówki jak Ty to mu z całego serca życze:)))
Usuń