Nasz pierwszy dzień dziecka. Takiemu maluchowi jak
Gałązeczka trudno jeszcze sprawić przyjemność, z której świadomie będzie się
cieszył. Mimo wszystko emocji było sporo. Po wizycie w „fikolandzie” Gałązeczka
cała spocona z wrażenia (ubranie zmienialiśmy 2 razy, bo bodziak był cały
mokry;). Następnego dnia spędzaliśmy dzień z Inspektorem Maxem (tutaj to już całkiem poza świadomością Gałązeczki;).
Myślę jednak, że najlepszy prezent to dwa pełne dni z Mamą i Tatą:)
Co-my-tu-mamy:
Koszula w kratkę - ZARA
białe spodnie - First Impressions
spodnie dresowe - ZARA
koszulka - nosweet
u Inspektora Maxa:
spodnie chinos - NEXT
sweter (nasza ukochana musztarda;) - NEXT
koszula - Ralph Lauren (sh)
buciki - Gucio






































jak tam patrze na galazeczke to az zapiera dech w piersiach jaki on sliczny ;)) a zestaw z musztardowym sweterkiem esktra,moj ulubiony!!! no i nie jeden maluch zazdrosci takiego dnia dziecka, galazeczka byl w siodmym niebie widac ;)))) ...kiedy moj szkrab bedzie chodził? ;( juz sie nie moge doczekac;)
OdpowiedzUsuń:))) dziekujemy!! Dzien Dziecka byl chyba rownie przyjemny dla nas, wreszcie moglismy w 100% skupić sie na Franku, nie bylo codziennego zabiegania i pracy ... tego nam ostatnio brakowało. A musztarda.... coz ja tu bede owijac w bawelne, uwielbiam i juz !!! a sweterek przyjechal z uk (next) ... alez Wy tam macie wybor, zazdroszcze, ze pod reka nie mam takich sklepow!
OdpowiedzUsuńBardzo fajny blog. Gratuluję kreatywności, pomysłowości i wytrwałości. Wiem że przy takim małym szkrabie ciężko znaleźć wolną chwilę i siły na coś więcej...Sama jestem mamą takiego chłopaczka. Mam pytanie, jeśli można, gdzie znaleźliście taki fajny "fikoland" chętnie bym się z moim synkiem też tam wybrała.
OdpowiedzUsuńFikoland to Inca Play w Blue City w Warszawie:) Polecamy, bo mają bardzo fajną (i oddzielną!!!) strefę dla maluszków.
OdpowiedzUsuń