Wbrew pozorom nie będę wybiegać w przyszłość do następnej jesieni. Będzie o tej, która tu i teraz....w dodatku tak piękna i ciepła, że na przedpołudniowy spacer wystarczy ciepły sweter, szal i czapa. Czapkom poświęcę oddzielny post, bo w tym względzie szafa Gałązeczki poszerzyła się o kilka fajnych egzemplarzy. Dzisiaj jednak głównym bohaterem będzie sweter. Z tegorocznej jesiennej kolekcji NEXT.
W tej marce lubię właśnie przede wszystkim swetry... te najgrubsze, warkoczowe. Są bardzo ciepłe, przyjemne w dotyku (!) i jakimś magicznym sposobem rosną razem z dzieckiem. Nasz ulubiony musztardowy sweter na guziki towarzyszy nam już od 9 miesiąca i wciąż pasuje tak samo. Mam nadzieję, że i w tym przypadku będzie podobnie:)
Jesienne co-my-tu-mamy:
czapa - Dress You Up
szal - Tatum (własność Mamy)
sweter i buty - NEXT
spodnie - H&M



















Kolorki, kolorki <3 Fajnie wplotłaś ciepły żółty w jesień. Muszę spróbować podobnego miksu. Jest wow :D
OdpowiedzUsuńpiękna polska jesień,w uk nie jest aż tak ładnie ;) a gałązeczka cudna i sweterek też ;) mam nadzieję,że u nas będzie podobnie z tym,że sweterek rosnie z maluchem ;) aż szkoda rozstawać sięz takimi pięknymi ciuszkami ;)
OdpowiedzUsuńSłodziak z butelusią:) Super kolorystyka, modny w tym sezonie żółty i ten świetny sweterek, my też uwielbiamy takie grube swetry, najlepsze na jesienne spacery :) Pozdrawiamy *
OdpowiedzUsuńmama pisarka - dzieki:) jakoś w żółtym nigdy się nie lubiowałam, ale odkrywam, że świetnie pasuje do wielu moich od zawsze ulubionych kolorow - szarości, granatu i po prostu musialam sprobowac:)))
OdpowiedzUsuńświat Oliwiera i katarzyna g. - swetry to nasze jesienne love:))) dla tych splotów jestem w stanie przezyc szaruge:)))
OdpowiedzUsuń