To jedna z moich ulubionych sesji jesiennych. Pochmurne niebo, siąpiący deszcz, przenikliwy chłód ... to wszystko jest na tych zdjęciach, a jednak oglądam je bez końca i ręki od myszki oderwać nie mogę:) Dzisiaj bez głębszego przesłania. Żadna poważna czy przemyślana stylówa to też nie jest. Dziś tak zwyczajnie, jesiennie. Uwielbiam kolory jesieni, zwłaszcza odcieni zółtci, rdzawych brązów w połączeniu z granatem.
Dla tych, co dziś z katarem czy przeziębieniem siedzą w domu, mamy trochę polskiej jesieni:)
Co-my-tu-mamy:
czapka i komin - Rossman (sic!)
kurtka - NEXT
















piękne zdjęcia i jaka piękna jesień... u Nas w dzisiejszym poście również mieszanka z deszczem ;) Franio jaki duży się wydaje już ;)) pozdrawiamy,buziaki ;))
OdpowiedzUsuńTo prawda, Franek rośnie mi szybko, choć na zdjęciach wydaje się większy. Nosi teraz rozmiar 86cm. Ale za to intelektualnie rozwija sie pięknie. Dziś rano pierwszy raz powiedział "czapka":))) Wiem, wiem... też mi coś, ale jednak każdy jego postęp jest moją wielką radością!
OdpowiedzUsuń