Nasze chorobowe perypetie sprawiły, że publikuję notkę ze sporym opóźnieniem i to nadal znad szpitalnego kojca, w którym w książeczkę zdrowia od dwóch dni zaczytuje się Gałązeczka. Z tej perspektywy z jeszcze większym sentymentem wspominam wydarzenia minionego weekendu i pierwszy bal przebierańców, który zorganizowałam dla Franka.Od narodzin Gałązeczki marzyłam o chwili, w której w końcu będę mogła przygotować takie przyjęcie.Zimowe przyjęcie miało być (i było) prawdziwe śnieżne.... w kolorystyce, kształtach i motywach. I tylko stroje w tej zimowej krainie były dowolne. Gości witał mój mały zimowy króliczek, do tańca przygrywała Abba (do typowo dziecięcych piosenek nie da się tańczyć;)))
Zapraszam do obejrzenia kilku zdjęć z naszego zimowe przyjęcia.
Przepis na zimowe przyjęcie:
Zimowy króliczek - body H&M, spodnie Zezuzulla i ogonek oraz biały brzuszek hand made by Mama Gałązka:)
farbki do twarzy - Real (
Na stolikach:
tiulowe pompony - love&love
drewniana dekoracja - płatki śniegu - prezent (nie mam pojęcia skąd;)
buteleczki na mleko - zwykłe po soczkach HIPP
wstążka na buteleczkach - Allegro
ażurowy lampion - Macro
światełka w kształcie choinki - Tchibo
szare świece na białych świecznikach, biała lampka, szare talerze - IKEA
biały wiklinowy podajnik na serwetki - Miahome.pl
gwiazdki - hand made by Mama Stasia (dziękujemy)













































Jak fajnie ;)
OdpowiedzUsuńI ten ogonek bomba ;)
Dzieki:) Ogonek sprawił nam najwięcej problemów, bo ciągle odpadał;(
Usuńteż mi się marzy takie przyjęcie ale niestety u nas miejsca brak :/ Pieknie i wesoło zazdroszczam ...zapraszamy do nas http://ciutludzie.blogspot.com
OdpowiedzUsuńDziękujemy, chętnie zajrzymy:) Z tym miejscem to jednak z istotniejszych kwestii. Choc na mniejszym metrażu mielismy urodziny Franka i po prostu bylo mniej gosci, ktorzy przyszlu troche na zakladke;))) wiec dalismy rade:)
UsuńWszystko piekne! Aż żal, że nie udało nam się dotrzeć, cudownie to przygotowałaś jesteś moją mistrzynią przyjęć, idealne pastelowe barwy. Co to są za kule, mam na nie straszną ochotę. Jak się ma mała Gałązka? Kiedy wychodzicie?
OdpowiedzUsuńOj tam, ja jestem real party planner;) więc okazji będize jeszcze sporo:) A o ktore kule Ci chodzi, te z tiulu? to love&love na FB, link jest pod zdjęciami. A u nas na razie raczej średnio - w nocy 5 tur wymiotów i podejrzenie rota, wiec siedzimy dalej jak w wiezieniu:(
Usuńzimowy króliczek jest rewelacyjny i widać bawił się świetnie. Mamusiu Gałązko, wszystko wygląda pysznie i apetycznie, fajny pomysł z butelkami Hipp :) Zdrówka kochani :)
OdpowiedzUsuńDzieki, te buteleczki to tez moje odkrycie.... takie tanie, a przydatne! W stroju króliczka zmieniłabym tylko malunki na twarzy, bo nie wytrzymały próby czasu i małe rączki rozmazały wszystko zanim przyszli goście;)) hahaha
Usuńświetna impreza :) super przebranie króliczka :) Buteleczki super :)
OdpowiedzUsuńDziękuję:) Króliczek wyszedł trochę przez przypadek.... nic innego nie było pod ręką, tylko włóczka:)
UsuńOjejku...dopiero teraz odczytałam ...dużo zdrówka życzę i szybkiego powrotu do zdrówka!
OdpowiedzUsuńDziękujęmy, niestety nadal nadajemy ze szpitala, ale jest już trochę lepiej.
UsuńUroczy Króliczek. A klimat zimowy pierwsza klasa- mini buteleczki miażdżą ale widzę, że nie tylko dla mnie są hitem;)
OdpowiedzUsuńDziękuję, no własnie najprostsze pomysły są czasem najlepsze.... rozumiem, że sprzedaż soczków HIPPA właśnie wzrosła... :))
Usuńhaha. Powinnaś dostać teraz od nich prowizję:)
Usuńroczny zapas soczków w zupełności by wystarczył;))))
UsuńPrzepięknie, wyjątkowo!
OdpowiedzUsuńślicznie dziękujemy:)
UsuńAle super! Tez bym chciala byc na takim balu - magia ! Zdrowka dla Galazki :*
OdpowiedzUsuńdziękujęmy, zdrówko się przyda, a jak się wkręcę jeszcze bardziej, to przede mną przyszłość baby party planner;)
UsuńUwielbiam Was i Wasz blog który jest skarbnicą inspiracji! :*
OdpowiedzUsuńDziękujemy, zapraszamy w takim razie ponownie, bo w lutym kolejna dawka inpiracji - wprawdzie juz nie imprezowych, ale domowych:)
Usuń