Wreszcie (!!!) ... zrobiło się ciepło, zielono, po prostu wiosennie ... taką pogodę po prostu uwielbiamy i ciężko nas wtedy zatrzymać w domu. Ostatnio coraz częściej piknikujemy ... wspólnie ze znajomymi lub choćby jako przerywnik codziennego spaceru po parku.
Bardzo żałuję, że w Polsce nie ma tak silnej tradycji rodzinnych pikników (nie mówię o imprezach masowych, bo te poza elementem jedzenia na świeżym powietrzu nie mają dla mnie klimatu pikniku). Myślę raczej o kocu na trawie w słoneczny dzień, o wiklinowym koszu pełnym pyszności, o dzieciach biegających wokół odpoczywających rodziców. Na myśl o takim obrazku serce mi się rozpływa. Dlatego dzisiaj, oprócz kilku naszych zdjęć z własnego pikniku, pokusiłam się o wrzucenie kilku inspiracji piknikowych. W naszym gałązkowym świecie przywiązujemy dużą wagę do tego, jak wygląda nasze otoczenie. Znacznie przyjemniej jest spędzać rodzinne chwile w pięknym otoczeniu.
Ale najpierw my:)
Ale ubaw!!
Czas na małe buzi buzi:)
Wymiękam przy tym zdjęciu:))))))
Menu piknikowe .... chrupy:)
W drodze do domu .... padliśmy od nadmiaru słońca i wrażeń;)
Piknikowe "co-my-tu-mamy":
T-shirt - NEXT
spodenki - ZARA
czapka - Allegro (używana)
doborowe towarzystwo - Lenka, Zuzia i ich Mama:)
A teraz coś z moich klimatów ......

















































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz