Trochę spóźnione, poweekendowe
zdjęcia, ale mieliśmy małą awarię:( Swoją drogą, w takich chwilach przekonuję
się, że jestem w 100% uzależniona od komputera, internetu no i gałązkowego
bloga! Mam nadzieję, że letnie klimaty pozwolą mi się trochę oderwać od tego „szklanego”
świata!;) A jeśli będziemy wypoczywać tak, jak w miniony weekend, to na pewno
tak się stanie!
Wracając do naszego weekendu,
to dla Gałązeczki był to dzień pełen ogromnych wrażeń....tak duuuużo wody
jeszcze nie widzieliśmy...;). Nie widzieliśmy też jeszcze łabędzi, nie
dotykaliśmy takich dużych kamieni, nie tarzaliśmy się w trawie (w naszym osiedlowym parku to
dość ryzykowne i może się skończyć niechcianym spotkaniem z tym, co zostawiają
czworonogi!), nie podlewaliśmy kwiatów....
Jak na prawdziwego „działkowca”
przystało, nasza garderoba odpowiednia do okoliczności. No a jak! Kapelusz
musi być! Biję się w pierś i szczerze przyznaję, że moda na słomiane dziecięce
kapelusze i nas nie ominęła. Zresztą uwielbiam takie „mini wersje” w dziecięcej garderobie
i dodatkach. A jeśli dziecię jeszcze chce się tak nosić, tzn. nie zaczyna się
rozbierać po 3 pikosekundach, to .... tadadadam!!.... taki ciuch/dodatek
ZOSTAJE!!!
No to oficjalnie z naszą „działkową
stylizacją” dołączamy do grona szczęśliwych posiadaczy słomkowych kapeluszy...
i oby tylko lato było przychylne i pozwoliło nam nacieszyć się takim „stajlisz
luk”;)))
Gałązeczka weekendowo
w:
Kapelusz – H&M
T-shirt – KappAhl Newbie
Spodenki – Next (kupujemy TU)
Buty – Gucio
Rozkładamy kocyk i szykujemy się na relaks:)
Życie jest piękne!!!
Na działce jak to na działce... zawsze coś do zrobienia. Tym razem z Dziadkiem L. składałem krzesła.
Stuku puku .... przybijam kołki!:)































Zakochałam się w fotce ze śpiącą Gałązką! Mistrz :)
OdpowiedzUsuń:)))
Usuń