Sypie się, uwiera, do łokci się przyklei, w najmniejszą szczelinę wejdzie, w butach gryzie, w pieluszce obciera....wszędzie go pełno. Piasek....to ostatnio nasz chleb powszedni. Franek został niekwestionowanym miłośnikiem piaskownicy.
Dzisiaj nic z kategorii wysokich lotów, ale czas nam przez palce się przelewa (zupełnie jak ten piasek). W piątek zaczynamy nasze (w końcu!!) wakacje, a my nadal (jak prawdziwe Gałązki:) w lesie! Dlatego dzisiaj uraczymy Was tylko kilkoma zdjęciami naszych piaskownicowych stylówek...moich ulubionych. Do tego żar się z nieba leje, głowa pracuje na wolniejszych obrotach, więc mówię Wam....nic z mądrego wpisu i tak by nie wyszło;)))
Piaskownicowe co-my-tu-mamy:
spodenki w żuczki - nosweet
szara koszulka - nosweet
granatowe spodenki - NEXT
koszulka w papugi - Mini Rodini
klapencje - Havaianas





















my tez chcemy takie spodenki!!! a koszulka u galazki wyglada swietnie a jak przegladalam w ktoryms sklepie online to nie zachwycała. ;) A mam pytanko odnosnie butków wygodne ? lubi w nich chodzic galazeczka? widzialam takie podobne w gapie i byly takie slodkie i urzekajace,ale sama nie nosze takich butow-cos w stylu jak japonki,bo moje nogi tego typu buty kalecza serio ;p i jakos nie kupilam z obawy o to samo u młodego ;) polecacie je ? :)
OdpowiedzUsuńDziekujemy:) Buciki.... no tak, to długa historia...nie są to na pewno buty na długie spacery, ale ... mnie tez urzekły i nie mogłam jakos odmówić sobie;) Na spacery w zupełności sie nadają...Franek jeszcze sporo jeżdzi w wózku. Ja sama uwielbiam japonki i chodze w nich na okrągło. Akurat nie mam żadnych ran od nich, choć wiem, ze są osoby, które po prostu nie mogą ich nosić. Klapeczki są jeszcze ciut za duże i gumka na pięcie się trochę zsuwa, ale poza tym są ok. Na spacery - ok, na plażę - pewnie tez ok (będziemy testować od niedizeli;). Gdyby nie ta zsuwająca sie gumka, to bylyby super, ale to mały defekt:)
OdpowiedzUsuń