Nasze przeboje z zasypianiem to temat na prawdziwą epopoję.
Dzisiaj Wam tego oszczędzę, choć pewnie słuchając mnie, niejedno z Was
zasnęłoby snem sprawiedliwego baaardzo szybko;) Zatem dziś o tym nie jak
zasypiamy, ale w czym...
Czas na pierwszą z pourodzinowych notek. Na pierwszy ogień
bierzemy pościel od utulanki!
Pościel dla Gałązeczki zaprojektowałam sama. Dobór
materiałów nie był taki łatwy, bo wybór u utulanki taki, że ho ho...! W końcu
jednak zdecydowałam się na połączenie mięty i granatu. No uwielbiam po prostu!
Granat jest mocno chłopięcy, ale mięta trochę łagodzi taki stereotypowy wygląd.
W białym łóżeczku wygląda świeżo i nowocześnie. No i mix wzorów jak przystało
na tegoroczne tredny jest, czyli paski i kropki!
Pościel tak się Gałązeczce spodobała, że figlom nie było
końca. Sama nie wiem, czy się z tego cieszyć, czy nie, bo w mojej wersji
Gałązeczka miała słodko spać i śnić o paskach i kropkach, a nie w nich
nurkować;)
Pościel – TU
Spodenki – Newbie by KappAhl
Body – H&M
Karuzela nad łóżeczkiem – Sterntaler
I na koniec jeszcze kilka gotowych pościeli Utulanki, które mnie zachwyciły...niestety są raczej dziewczęce, ale nacieszyć oko i pooglądać można zawsze:)
zdjęcia: utulanka


















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz